Ruiny zamku na górze Sobień

Ruiny zamku na górze Sobień

 

Jadąc samochodem drogą nr 28 z Sanoka do Przemyśla warto skręcić po około 10 minutach jazdy do miejscowości Załuż. Tam, po około 2,5 km po prawej stronie znajduje się wejście do rezerwatu przyrody skąd wychodzi się do ruin zamku znajdującego się na górze ”Sobień”’. W sezonie letnim otwarty jest bar ”Pod Sobieniem”. Często też turyści zatrzymują się tam na ognisko z pieczeniem kiełbasy. Tablice informacyjne umieszczone przy wejściu opisują w skrócie historię tego miejsca.

DSCN4904DSCN4905

Warto jest wyjść na to niewysokie wzniesienie aby zobaczyć przepiękny widok na rzekę San rozciągający się z tarasu widokowego. Źródła historyczne podają, że w XIII wieku stała tam drewniana warownia broniąca szlaków handlowych. Należała ona do Węgier. Za czasów Kazimierza Wielkiego powstał na miejscu warowni zamek murowany. Przy obecnym tarasie widokowym znajdowało się kiedyś skrzydło mieszkalne otoczone murami oraz fosą (1340 rok).

DSCN4919DSCN4918

DSCN4913DSCN4930

DSCN4912DSCN4916

Na przeciw skrzydła mieszkalnego znajdowała się wieża oraz brama prowadząca do zamku. Za czasów Władysława Jagiełły (1389) zamek przeszedł w posiadanie bardzo zamożnego rodu Kmitów, którzy byli właścicielami również kilku pobliskich wsi. (Sam Władysław Jagiełło zorganizował na zamku jedno z przyjęć po weselnych z trzecią żoną Elżbietą Granowską) Zamek za panowania Kmitów został przebudowany, stara wieża została zburzona a nowa włączona do murów obwodowych.

DSCN4962DSCN4961

DSCN4960DSCN4957

DSCN4955DSCN4950

Z tamtego okresu czasu z zamkiem związana jest pierwsza z legend: o Margericie, córce węgierskiego rycerza, bardzo młodej i pięknej kobiecie, która zmuszona została do małżeństwa z kasztelanem z rodu Kmitów. Wielu kupców odwiedzało zamek jak również rycerzy. Jednej z nich, Andreas, Węgier z pochodzenia zakochał się we wspomnianej kobiecie. Kochankowie spotykali się i pisali do siebie. Romans ich jednak został odkryty. Wzburzony kasztelan wtrącił żonę do lochów. Kochanek na wieść o tym próbował zorganizować ucieczkę Margericie. Kasztelan i o tym się dowiedział i wysadził w powietrze loch w którym zamknięta była niewierna żona.

DSCN4935

Jak głosi legenda, duch Margeritty nigdy nie opuścił zamku. Wielu widywało kobietę w oknie wieży zamkowej.

DSCN4938DSCN4927

DSCN4937DSCN4942

Kolejna legenda związana jest z Janem Kmitą i jego żoną, Anną. Podczas najazdu na zamek przez Węgrów wybuchł pożar. Anna wraz z służbą odcięta została od wyjścia i pochłonięta przez pożogę. Wiedząc co ją czeka ubrała na siebie czarne szaty i swoje cenne klejnoty. Mąż rozpoznał jej ciało właśnie po nich. Rozgoryczony ślubował że nie będzie miał innej kobiety i na zawsze pozostanie wierny zmarłej żonie. Obietnicy dotrzymał.

W późniejszych latach Piotr V Kmita odziedziczył po bracie zamek w Lesku i ród Kmitów przeniósł swoją siedzibę właśnie do tamtej miejscowości. Wraz z tym wydarzeniem również i duch Anny przeniósł się do Leska. Anna ukazywała się zwiastując śmierć kogoś z tego rodu. Jako ostatnia widziała Annę w Lesku pisarka w 1970 roku nazywając ją ”Damą z Sobienia”.

DSCN4945DSCN4939

DSCN4920DSCN4925

W latach 1580 – 1730 zamek w Sobieniu należał do rodu Stadnickich. Mimo tego, że należał jeszcze do innych zamożnych rodów, takich jak Ossolińscy czy Krasiccy tracił na swojej świetności. Liczne najazdy doprowadziły do znacznego jego zniszczenia a w końcu do całkowitej destrukcji.

Teren ten podczas II wojny światowej wykorzystywali w celach strategicznych Sowieci. Wokół ruin w lasach można odnaleźć pozostałości po bunkrach Linii Mołotowa.

Badania archeologiczne na tym terenie prowadzone były 1938 roku oraz 1965 roku. Odkryto wtedy konstrukcje drewniane datowane na XV w oraz ślady udowadniające opisywaną przebudowę zamku . Pod koniec lat 90-tych miejsce zabezpieczono, wybudowano schody oraz taras widokowy dla turystów. Obecnie, można jedynie siłą swojej wyobraźni przenieść się do czasów świetności opisywanego zamku.

DSCN4923DSCN4929

DSCN4943DSCN4944

Wycieczkowiczom radzę zawsze mieć coś na okrycie głowy (kaptur, czapka). Nawet przy słonecznej pogodzie po Sobieniu zawsze  hula zimny  wiatr.

DSCN4970

Zdjęcia wykonane 15 lutego 2016 roku.